Podsumowanie - jesień B2
Dodane przez MieszkoGniezno2002 dnia 19-12-2017 22:29
To była udana jesień w wykonaniu naszego zespołu B2 grającego w I lidze okręgowej juniora młodszego B2. Celem drużyny przed sezonem był awans do Ligi Wojewódzkiej a ten awans wywalczą cztery pierwsze zespoły. Po rundzie jesiennej nasz zespół zajmuje 3 miejsce z przewagą sześciu punktów nad piątym zespołem w tabeli. Trzeba jednak dodać że w rundzie wiosennej mamy zdecydowanie trudniejszy układ spotkań - aż 6 spotkań wyjazdowych i tylko 4 mecze w Gnieźnie i to z liderem Wartą, wiceliderem Szamotułami i silnym Kłosem Budzyń.
Wykonaliśmy pierwszy krok do celu ale przed nami jeszcze długa droga.
Rozszerzona zawartość newsa
A początek sezonu nie był dla nas szczęśliwy. Najpierw po raz drugi zerwania więzadeł krzyżowych doznał nasz lider Oli który po rocznej przerwie szybko dochodził do wysokiej formy, następnie z gry w klubie zrezygnował nasz kapitan i lider defensywy Chlebek. Dodatkowo po dwóch pierwszych meczach treningi zawiesił nasz najskuteczniejszy napastnik Albi. I jak do tego dodamy poważne kontuzje Frodo ( złamany obojczyk ) i Basiny ( złamana ręka ) to można było mieć poważne obawy przed sezonem.
Zaczęliśmy bardzo dobrze od zwycięstwa 2-1 w Budzyniu z Kłosem po bramkach Gibona i Hubiego. Następnie wygraliśmy 3-0 z Huraganem po hattricku Gibona. W kolejnym meczu rozgromiliśmy Grom Plewiska 9-2. Kryzys nastąpił w kolejnym meczu przegranym z AP Reissa 3-4 pomimo prowadzenia 3-1. W tym meczu oprócz punktów straciliśmy do końca rundy także Basinę. W kolejnym meczu który odbywał się na dwie raty pokonaliśmy UKS Śrem 2-0 po bramkach Kapiego w pierwszej części meczu i Kęczka w dogranej końcówce na zakończenie sezonu. Potem nastąpiła planowa porażka z Wartą Poznań 1-6 ( gol Igora ) i niestety kolejna porażka w Szamotułach z SPN 1-4 ( gol Potera ). Końcówka sezonu to wyraźna zwyżka formy naszej drużyny. Najpierw pokonaliśmy zespół z Mosiny 7-3, następnie jeszcze wyżej ograliśmy Błękitnych Owińska 8-1 i na zakończenie rozgromiliśmy Koziołek Poznań 9-0. W tym meczu bramki dla naszego zespołu zdobywało aż 6 zawodników.

MINUTY:

1.Stachu 800
2.Hubi 749
3.Gibon 692
4.Miras 677
5.Mnichu 625
6.Bili 610
7.Kęczek 533
8.Kapi 490
9.Szeli 458
10.Poter 402
11.Jachu 388
12.Dawcio 337
13.Bruno 335
14.Kwitek 321
15.Igor 305
16.Frodo 245
17.Albi 212
18.Dzioro 198
19.Basina 130
20.Ozil 105
21.Rusek 95
22.Domin K. 65
23.Miglanc 10
24.Szymek 10
25.Marcel 8

PUNKTACJA:

1.Gibon 62
2.Hubi 61
3.Stachu 57
4.Miras 54
5.Bruno 52
6.Kapi 49 (-2)
7.Mnichu 46 (-2)
8.Kęczek 46 (-2)
9.Szeli 45 (-2)
10.Jachu 45 (-1)
11.Bili 43 (-2)
12.Poter 40 (-3)
13.Igor 38 (-3)
14.Kwitek 38 (-2)
15.Frodo 34 (-4)
16.Dawcio 31 (-4)
17.Ozil 31 (-3)
18.Dzioro 28 (-4)
19.Albi 23 (-6)
20.Basina 19 (-6)
21.Domin K. 15 (-7)
22.Rusek 9 (-8)
23.Miglanc 5 (-9)
24.Szymek 4 (-9)
25.Marcel 4 (-9)

BRAMKI:

1.Gibon 17
2.Kapi 6
3.Kęczek 4
4.Poter 3
..Hubi 3
..Albi 3
..Igor 3
..Szeli 3
9.Kwitek 1
..Basina 1
..Frodo 1


W bramce silnym i niezastąpionym punktem był Stachu. Boki obrony to M-M czyli Miras i Mnichu. Największa rotacja była na środku obrony gdzie grało aż 5 zawodników ( Bili, Dawcio, Jachu, Rusek i Kęczek ) a taka rotacja na tej pozycji nie jest wskazana i na razie brak lidera tej formacji. Oby taki znalazł się na wiosnę. Defensywny pomocnik to domena nowego kapitana Hubiego którego wreszcie ominęły kontuzję. Obok Hubiego grał ktoś z grupy: Frodo, Basina, Kwitek, Bruno. Ofensywny kwartet w końcówce tworzyli Kapi, Gibon, Poter i przesunięty z obrony Kęczek i wyglądało to bardzo optymistycznie. Takie ustawienie trochę wymogły kłopoty z klasycznym skrzydłowym. Igor miał ciągłe problemy z kontuzjami, Szeli i Dzioro to bardziej boczni obrońcy, Bruna ciągnie do gry w środku pola a Ozil zapomina o grze w obronie. Jest jeszcze Albi ale trudno przewidzieć jego przyszłość w zespole. Gościnnie w zespole grał także Domin Kr. i pokazał się z dobrej strony i na pewno wzmocni rywalizację na pozycji 6-8.

Dodatkowo jest jeszcze grupa zawodników grających w zespole B1 którzy poprzez dobrą grę mogą wspomagać zespół B2 jak to było w przypadku Dawcia i Ruska.